Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Misiowie puszyści - Marcina Celińskiego blog o wartościach, przeszłości i przyszłości Misiowie puszyści - Marcina Celińskiego blog o wartościach, przeszłości i przyszłości Misiowie puszyści - Marcina Celińskiego blog o wartościach, przeszłości i przyszłości

27.11.2017
poniedziałek

Nowoczesna z nowym otwarciem

27 listopada 2017, poniedziałek,

Nowoczesna od miesięcy była w kryzysie rozdroża. Na początku kadencji szybujące pionowo w górę sondaże, momenty, w których wydawało się, że partia Petru może przymierzać się do skanibalizowania PO, wbiły lidera partii i działaczy w stan samozadowolenia rodem z Platformy właśnie.

Kryzys przyszedł szybko – nie tyle była to sama wyprawa maderska Petru, ile koszmarnie nieudolne próby wybrnięcia z tej ewidentnej wpadki. Wypoczęty „lider opozycji”, jak chętnie nazywał wtedy siebie Petru, zaczął widzieć różne rzeczy – choćby „światełko w tunelu” po rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim – co było pogłębieniem kryzysu zdrady własnych wyborców, zapoczątkowanego w grudniu 2016 roku.

Od tamtego czasu Ryszard Petru wykonał kilka nagłych zwrotów, coraz bardziej przypominając w sposobie działania „schyłkowego Palikota”, rzucającego co chwila kompletnie niespójne pomysły, nerwowo rozglądającego się, czy któryś przypadkiem nie chwyci. Ukoronowaniem tych manewrów było ogłoszenie na kilka dni przed partyjnymi wyborami, że Nowoczesna popiera Rafała Trzaskowskiego na prezydenta Warszawy, czym wyraźnie zaskoczył koleżanki i kolegów z klubu parlamentarnego.

Nie wykluczam, że dziewięć głosów, które zaważyły na wyniku wyborów w Nowoczesnej, to efekt tego działania. Nad Nowoczesną ciąży syndrom młodszego krewnego PO – niedocenianego, wykłócającego się ze starszym bratem, w końcu godzącego się ze swoją rolą. Wydaje się, że wielu działaczy Nowoczesnej pamięta jeszcze, że partia nie powstała w kontrze tylko do PiS – powstawała przecież w kontrze do POPiS i jałowego sporu między tymi partiami i ich liderami. Kryzys wizerunkowy i spadek w sondażach spowolniły drogę do wypracowania własnej tożsamości, lecz niekoniecznie ją zamknęły.

Do wyplątania się z kryzysu Nowoczesnej potrzeba nowego otwarcia – co było trudne z Ryszardem Petru. Taką szansę daje zmiana i wybór na przewodniczącą partii Katarzyny Lubnauer. Postrzegana jako pracowita i rzeczowa, wytycza na wstępie kierunek zmiany wizerunkowej. Odwołuje się w pierwszych wypowiedziach do bazy naturalnej dla partii pokroju Nowoczesnej – ciężko pracującej klasy średniej, dla której obecnie rządzący mają jedynie politowanie, traktując ją jako zasilenie podatkowe dla pomysłów socjalnych – ale nic więcej, nie wliczając „lemingów” do sortów właściwych. Kluczowe dla początków tego nowego otwarcia będą decyzje o kontynuacji lub zmianie sposobu kreowania polityki.

Można kontynuować proces opierania się na przemyśleniach strojących mądre miny, „bo robią to przecież od lat”, ekspertów drogich think thanków (nawet jeśli pierwsze lekcje są w promocji lub nawet gratis), którzy przyzwyczajeni do wspierania rządzącej PO zawsze wskażą ścieżki zachowawcze (bo większość Polaków jest konserwatywna lub większość lubi spokój), lub podjąć próbę odnalezienia własnego wyborcy i własnego języka. Oderwać się od sporu z PO – która ze swoją „konserwatywną kotwicą” i zachowawczością ma szansę zdobywać punkty centroprawicowego wyborcy. Nowoczesna musiałaby się stać Starodawną, żeby tu konkurować. Zachowanie liberalnego kursu daje tej partii możliwość sięgnięcia po wyborcę, który obecnie chodzi tylko na demonstracje „no logo”, który nie uwierzy PO, Razem będzie dla niego zbyt skrajne, a bardzo chce komuś uwierzyć, znaleźć swój krzyżyk na karcie wyborczej.

Oczywiście to wymaga głębokiej dyskusji w partii i uporządkowania relacji wewnętrznych.

Pierwszym zadaniem nowej przewodniczącej jest porozumienie z Ryszardem Petru. Przy wszystkich jego błędach, o których wspomniałem, jego pozycja w partii i, co ważniejsze, wśród wyborców jest kluczowa. Nadal jest atutem i silnym ogniwem. Niełatwo znaleźć dobrą pozycję dla jego aktywności. Zakładam przy tym, że plotki o układaniu się z Europejskimi Demokratami wynikały z przedwyborczych napięć i nie mają pokrycia w faktach. Prawdę mówiąc, byłoby to polityczne samobójstwo dla Petru, którego nie usprawiedliwiałaby w żaden sposób gorycz porażki w Nowoczesnej.

Kolejny duży i pilny problem to struktury. Nie jest tajemnicą, że entuzjazm wywołany powołaniem partii nie przełożył się na budowę stabilnych kół i regionów. O ile można sobie wyobrazić start w wyborach europejskich lub parlamentarnych przy niewielkim zapleczu ludzkim, o tyle samorządowe wymagają rzesz działaczy, a ucieczka w koalicję z PO niewiele tu zmienia. Na pewno myślenie o realnej przyszłości partii to budowa struktur pozwalających mieć realny wpływ na politykę na różnych szczeblach zarządzania państwem.

Wybór Katarzyny Lubnauer daje Nowoczesnej wiele szans, sama przewodnicząca ma potencjał i udowodniła już nie raz w ostatnim dwuleciu, że nawet jeśli brakowało jej doświadczenia, to bardzo szybko się uczy. Wiele zależy od niej samej, ale jeszcze więcej od działaczy Nowoczesnej – czy zrealizują wezwanie Kamili Gasiuk-Pihowicz i wszystkie ręce będą na pokładzie?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 9

Dodaj komentarz »
  1. O ile można sobie wyobrazić start w wyborach europejskich lub parlamentarnych przy niewielkim zapleczu ludzkim, o tyle samorządowe wymagają rzesz działaczy,…

    Ciekawe i jakże prawdziwe zdanie. Żeby istnieć na szczeblu centralnym i paneuropejskim nie trzeba mieć ludzi, nie trzeba być reprezentatywnym. Co innego w wyborach samorządowych.

    Nie można lepiej wyrazić fasadowości „demokracji” na szczeblu ponadregionalnym. Władza polska nie pochodzi z ludu (z woli narodu). Władza polska pochodzi z telewizora (z woli nomenklatury).

    Należy jeszcze zmienić 4 art. Konstytucji z:
    1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.
    2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.

    na

    1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Madiów.
    2. Media sprawują władzę przez swoich pajaców aktorów.

  2. Wężu – zgoda, ale nie fanatycznie 🙂 Partie też mogą sensownie działać ponadregionalnie, pod warunkiem, że im nie odbija (władza).

  3. LITOŚCI.Lubnaer młodsza siostra pana Borowskiego ,utopiła partię dla uciechy Grzegorza.Gdyby bądż co bądż mądry pan Borowski przewidział że przekręty SLD do złodziejstwa ,nepotyzmj jej następców w e władzy, to jamnik do piramidy ,i nie chciał utopić Millera ,który i tak potem utopił SLD z niewiadomych ,ale mizernych przyczyn.,to nie robiłby idiotycznej schizmy.Pani Lubnaer zapomniała ,ż e prezes przegrał 8 razy, a gwardia wiernie przy nim służyła.Dziś pani Lubnaer może tylko pogadać i zawierać sojusze ,na razie je rozbija ,aby za dwa lata zostać niezależnym senatorem jak pan Borowski.Tylko naiwnego ekonomisty żal.Gdyby był kawalerem jak prezes ,to kto wie ,jakby potoczyła się polityka w kraju./?W katolandzie bowiem tylko jedna kasta może mieć nieślubne zony ,dzieci ,pałace i maybachy.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Nowoczesna skończy podobnie jak KOD. Sama się unicestwi. Nowa pani przewodnicząca nie ma predyspozycji do bycia liderką partii na szczeblu ogólnokrajowym.

  6. „Pucz w haremie” jest porównywalny do przewrotu w Simbabwe. Czy Lubnauer zajadajac chipsy przed TV wpadla na pomysl pozbycia sie „sprytnego Rysia” !? Jak zareaguja na sytuacje twórcy „Ucha Prezesa” ” ?! Co z Boryslawem ?

  7. Liderzy Nowoczesnej powinni przede wszystkim myśleć kategoriami interesu państwa, a nie partii. Jeśli tego nie zrobią, straca wyborców świadomych i odpowiedzialnych

  8. Nad Nowoczesną – mówiąc słowami redaktora – ciąży syndrom ugrupowania liberalnego (skupiającego głównie przedsiębiorców, ludzi zbijających kapitał, samozatrudniających się, pozbawionych lęku o pracę, warunki pracy i godziwe wynagrodzenie). A takich ludzi jest w kraju 5-10%. Rewolucja PiS miała miejsce (częściowo) z ich powodu…

  9. snakeinweb ? Raczej przyslowiowa „malpa w klatce”. Wystarczy przejechac takimi pretami/haslami jak „demokracja i partie” i juz zaczyna sie rzucac i odprawiac taniec św. Wita 🙂

  10. Najbardziej bawi planowane zblizenie neoliberalnej balcerowiczowskiej NOWOCZESNEJ z lewacka RAZEM.
    To obrazuje caly absurd sztucznie kreowanych partii.