Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Misiowie puszyści - Marcina Celińskiego blog o wartościach, przeszłości i przyszłości Misiowie puszyści - Marcina Celińskiego blog o wartościach, przeszłości i przyszłości Misiowie puszyści - Marcina Celińskiego blog o wartościach, przeszłości i przyszłości

7.04.2018
sobota

Program Minus 20 proc.

7 kwietnia 2018, sobota,

Oczyma duszy to widzę. Komitet Polityczny PiS, na nim gościnnie premier, ministrowie, sekretarze i podsekretarze stanu. Coś w formule tragedii greckiej – ponury poświątecznie Prezes jako aktor, rząd jako chór wyśpiewuje: „Pozwól nam, o Wielki, oddać te nagrody do Caritasu”. Prezes jakby łagodnieje, wychodzi na konferencję prasową. Koniec sceny.

PiS traci od wielomiesięcznego spektaklu rekonstrukcji rządu. Traci pewność siebie, zdolności narracyjne, słuch społeczny. Przekaz dnia, powtarzany w wypowiedziach i wpisach, że obcinamy wynagrodzenia posłom, samorządowcom, urzędnikom państwowym, „bo Polacy tego chcą”, to zaklinanie rzeczywistości. Ostatni ciąg zdarzeń nie jest podyktowany populizmem – jest nieracjonalną polityką, efektem strachu.

W przeciągu tygodnia obserwowaliśmy dwa strzały w obie stopy. Pierwszy to „pazurki” Beaty Szydło wbijające się w szyję tych wyborców, którzy dali partii zwycięstwo. Ludzi utrzymywanych w przeświadczeniu, że rządy PiS to rządy altruistycznych aniołów, brzydzących się przyjmowaniem pieniądza publicznego. Jarosław Kaczyński swoim wywiadem dla pisma najwierniejszych z wiernych, braci Karnowskich, sejmowe pokrzykiwania byłej premier o tym, że kasa się należała, jednoznacznie poparł.

Inaczej zachowali się odpytywani przez sondażownie wyborcy, pojawił się znaczący spadek poparcia. Nie święconka na stole wielkanocnym, a sondaże spowodowały, że Prezes wpadł w panikę i pomysłem przekazania nagród Caritasowi i obniżenia wynagrodzeń osobom pełniącym funkcje publiczne strzelił w drugą stopę – we własny partyjny aparat. Wprawdzie strzał został pomyślany tak, żeby zabolał też opozycyjną PO – po to do grupy, której wskaźnik skromności ma być wyregulowany ustawą, dorzucono samorządowców. Niemniej przy całej radości, że „sąsiada też boli”, uderzenie idzie w trzon PiS.

Nie jest szczególną tajemnicą, że radni, pracownicy samorządowi, nominaci w spółkach samorządu czy skarbu państwa to ci, którzy niosą partię, dają tłum na konwentach, stanowią sieć zapewniających podpisy pod listami wyborczymi, tworzą poparcie ogólnopolskie dla zjawisk telewizyjnych. Nie byłoby zapewne dużym problemem oszacować liczbę ludzi, których byt, powodzenie finansowe rodzin zależą od posad, które dostają dzięki takiemu zaangażowaniu. Setki tysięcy w skali kraju.

Oba te strzały są głośniejsze i boleśniejsze dla wyborców i aparatu partii rządzącej od każdego sporu o Trybunał Konstytucyjny, sądy, konfliktu z Komisją Europejską – tam można było wszystko tłumaczyć geniuszem i dalekosiężną wizją Prezesa w sprawach abstrakcyjnych dla rodziny przy stole, w ostateczności programem 500 plus. Wytłumaczenie aktywowi programu Minus 20 proc. nie będzie łatwe.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 4

Dodaj komentarz »
  1. Coś w formule tragedii greckiej – ponury poświątecznie Prezes jako aktor, rząd jako chór wyśpiewuje: „Pozwól nam, o Wielki, oddać te nagrody do Caritasu”.

    Po co tak daleko szukać? Zna pan skecz w wykonaniu „Koń Polski”, w którym zwycięzcy nagród w konkursie przekazywali je potem „dobrowolnie”, a to jakimś sierotkom, a to na jakieś cele społeczne? Boki zrywać.

  2. Aha! Whoopie Goldberg była też niezła w „Uwierz w ducha” przekazująca czek siostrom zakonnym.

  3. Drogi Panie wspaniale, że dobrozmieńcom spada. Ale kim lub czym jest opozycja, że spadek PiSu musi być wynikiem samozaorania? Ba – rozumiem – Grzesiu i spka nie wiedzieli jak ich ugryźć ale dibrozmieńcy sami pokazali sposób. I co? I nic! Można by się spodziewać, że pancerny przeciwnik zachwiał się więc jest okazja do szarży na skonfundowanego przeciwnika. Co robi Grzegorz? Namaszcza pisowca na prezydenta Wrocławia. Po co więc głosować na PO?

  4. @sławczan

    Do wyboru masz źle, gorzej i najgorzej. POstaw chociaż na źle. 🙂