Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Misiowie puszyści - Marcina Celińskiego blog o wartościach, przeszłości i przyszłości Misiowie puszyści - Marcina Celińskiego blog o wartościach, przeszłości i przyszłości Misiowie puszyści - Marcina Celińskiego blog o wartościach, przeszłości i przyszłości

30.01.2019
środa

Ja cię nie mogę…

30 stycznia 2019, środa,

Publikacja „Gazety Wyborczej” to kapiszon? No ja cię nie mogę…

W krajach cywilizacji łacińskiej opublikowany stenogram byłby politycznym trzęsieniem ziemi, w Polsce wpadł w tryby sporu plemiennego marginalizującego czy wręcz likwidującego instynkt państwowy. Bez względu na to, ile pisowskich armat strzela dziś do tego ponoć kapiszona, warto sobie wyliczyć elementy, które kapiszonami na pewno nie są.

Kapiszonem nie są przepisy zabraniające partiom politycznym prowadzenia działalności gospodarczej (na marginesie – autorstwa PiS), które wyznaczyły partiom finansowanym z dotacji państwowej bardzo wyraźne ograniczenia – jeśli partia i jej prezes zajmują się deweloperką, to to nie jest kapiszon.

Kapiszonem nie jest ograniczenie wynikające z ustawy regulującej prawa i obowiązki posłów i senatorów, zabraniające im udziału w gremiach kierowniczych spółek prawa handlowego. Z nagrania wyraźnie wynika, że Jarosław Kaczyński de facto kieruje taką spółką, mimo że ma ona formalne władze.

Kapiszonem nie są przepisy kodeksu spółek handlowych bardzo precyzyjnie regulujące, kto i na jakiej podstawie może reprezentować spółkę. Wyraźnie te przepisy nie mają zastosowania, jeśli w nazwie spółki jest Srebrna.

Kapiszonem nie jest opowieść o stworzeniu spółki celowej dla wprowadzenia w błąd opinii publicznej co do faktycznego inwestora K-Tower. Ciekawym byłoby ustalenie rezydencji podatkowej spółki celowej, bo może nie tylko o oszukanie opinii publicznej, ale także o „optymalizację podatkową” chodzi.

Kapiszonem nie jest traktowanie znacjonalizowanego banku i obsadzonego przez siebie prezesa jako dostarczyciela łatwego kredytu czy dla podupadających elementów aparatu medialnego partii, czy dla sfinansowania inwestycji.

Kapiszonem nie jest sposób prowadzenia przez prezesa Kaczyńskiego interesów. Abstrahując na moment od politycznych aspektów i ewidentnego nadużywania swojej pozycji w państwie – powiedzmy, że jest sobie spółka, która ma atrakcyjny grunt i szuka partnera do realizacji inwestycji – zapewne takim partnerem dla 190-metrowych wież zostałby któryś z rekinów rynku deweloperskiego, wielka firma z wielką zdolnością kredytową. Tutaj – zapewne dla utajnienia sprawy – sprawa pozostaje w rodzinie i dzieje się na zasadzie umów ustnych i wzajemnego zaufania, które kończy się w momencie, kiedy prezes PiS odmawia zapłaty, wskazując na „trudności prawne”. Narracja rządzących podnosząca jako wielką wartość tę ostrożność jakoś pomija fakt, że ten domniemany problem prawny wynika z narzuconego przecież nie przez kogo innego jak Kaczyńskiego sposobu przeprowadzenia operacji, z pośrednictwa spółki wydmuszki, która nie ma nic, i ukrywania faktycznego beneficjenta poniesionych przez austriackiego biznesmena nakładów, jaką jest Srebrna, co przecież w nagranej rozmowie prezes PiS potwierdza. To dodatkowa informacja – żadna z korporacji deweloperskich zapewne nie weszłaby w żaden interes w taki sposób – trzeba było znaleźć chętnego, który zaufa i na to pójdzie.

Nawet jeśli cała reszta nagrania to kapiszony, to, co opisałem powyżej, wystarczy, byśmy ujrzeli Polskę oligarchy, Polskę układu, w którym partyjne, państwowe i prywatne w ręku jednego człowieka stanowią doskonałą niepodzielną całość. Polskę, w której warto wygrywać wybory, bo wtedy można sobie zbudować wieżowce, co ochoczo sfinansuje państwowy bank z dyspozycyjnym nominatem na czele. A reakcje polityków i publicystów obozu rządzącego świadczą tylko o tym, że takiej Polski chcą i taką sobie wymarzyli.

Jeśli to jest kapiszon, to ja cię nie mogę…

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 15

Dodaj komentarz »
  1. Genialne trio.Biznesmen wszech czasów z Torunia.deweloper tysiąclecia z Żoliborza ,i bajarz aktualności z Wrocławia.

  2. Kapiszon, niewypał? Dla wyznawców Geniusza Żoliborza – niewątpliwie. Skoro tak, to zastanawia ta niezwykła mobilizacja botów i trolli, rzucona do obrony tej oczywistej oczywistości. Prawdziwe pandemonium, wszystkie ręce na pokładzie. Czyżby nowogrodzka łajba zaczęła gwałtownie nabierać wody?

  3. Trochę sprostowania. Spólka która miała prowadzić inwestycję miała być spółka NUNEATON, założona przez dwóch obcokrajowców. Kapitał tej spólki to nie więcej ni, uwaga 2400 zł. Głownym i jedynym udziałowcem tej spółki jest spółka komandytowa Blackstones z kapitałem własnym nieco przekraczającym 2 mln PLN, którymi kieruje ten sam zarząd spólki.
    łańcuszek wzajemych powiązań jest długi. Jedn się nasuwa w tej sprawie pytanie: Jakim cudem PKOSA chciało takiemy podmiotowi udzielić tak wielkiego kredytu, Chyba Kaczyński miał się zastawić.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Po tym jak książka o Macierewiczu i jego powiązaniach trafiła właściwie w próżnię i nie stało się nic – nie mam złudzeń – jesteśmy krajem odpornym na afery sięgające samych szczytów. Władza czuwa. „Nie mam pańskiego płaszcza i co mi pan zrobi” brzmi dokładnie tak samo jak – ” No i nagraliście mnie i … „

  6. Trzeba pamiętać, że PiS jest praworządne inaczej.

  7. A swoją drogą ( uwaga dotyczy obu stron politycznej barykady) trochę głupio, że demokracja musi poniżać się aż do takich metod.
    Podsłuchy. Taśmy.
    Raz korzystają z nich jedni. Innym razem drudzy.
    Niby to jakaś prawda materialna, ale jednak brak w tym wszystkim smaku.

  8. I mamy narodziny nieboszczki PZPR:
    BP (biuro polityczne) nowogrodzka – postanowiło i realizuje polecenia,
    KC (komitet centralny – patrz sejm) – potwierdził geniusz polityczny i biznesowy I sekretarza jarka kaczorka,
    a, nam II-sortowi pozostaje czekać do następnego przełomu ??????

  9. Mamy sytuacje jak w szatni: „Nie mam panskiego plaszcza i co mi pan zrobisz?”
    Nic!
    Triumwirat na P w skladzie: Prezes, Prezydent i Premier nie dopusci aby dobre imie jedynie slusznej Partii zostalo naruszone pomowieniami i fake-newsami…

  10. To, co się dzieje, to jakiś surrealizm. I tak reagują na to ludzie. Przecieramy oczy ze zdziwienia, ale wydaje się to wszystko tak nieprawdopodobne, że większość nie reaguje tak, jak powinna. Przyzwyczailiśmy się, albo czekamy na coś jeszcze gorszego? W sumie my, Polacy, jako naród, w decydujących momentach historii zazwyczaj zaczynamy działać po szkodzie. Tylko na jaką katastrofę czekamy teraz? Strach pomyśleć.

  11. Pytanie nie od rzeczy.Dlaczego pan prezes, tak walczył o nie zapłacenie za usługę?Wersji dużo.Może ta kwota ,to suma bajońska ,dla biednego ,a wydanie jej to głupota?JAKO człowiek walki , , w tym momencie ,nie miał przeciwnika ,i znalazł sposób na nudę?A przeciwnik ,jak widać nie ma konotacji żadnych ,rodzinnych też?Czy zdawał sprawę ,że działania posła kolidują z prowadzeniem spraw gospodarczych.?Ale takie łamania prawa ,wobec złamania konstytucji ,to jamniczek wobec piramIdy.Dlatego ma taką obronę ze strony przyjaciół i reżimowych szczujni.No i przypomnicie ,czy wykonywał wyroki sądowe?I wtedy będzie wszystko jasne.Po ataku w wilczym szańcu wódz zmocnił swoją pozycję ,był w lepszej sytuacji ,mogąc wieszać wrogów na strunach.Pozostaja sprawy moralności i przyzwoitości.Ale te skończyły się w czasie palenia kukły noblisty.Jesteśmy więc w czarnej dziurze,,z której nie ma wyjścia ,bo otworu pilnuje 5 milionów zadowolonych i oszukanych.

  12. Gdyby w takim przedsięwzięciu maczał palce Tusk lub inny polityk opozycji, to by była gigantyczna afera. Ponieważ chodzi o Kaczyńskiego, to afery nie ma. Proste jak konstrukcja cepa.

  13. Świetny tekst.
    Niestety czytając w wyobraźni widzę jednastoletniego chłopca co z płaczem powtarza „a to nieprawda?”
    Jeteśmy dorośli. Nie trzeba odnodsić się do kłamliwej narracji TVP, nie dyskutuje się oszustem i przestępcą.
    Trzeba jasno – jesteś zły – popełniłeś wiele przestępstw. Ciebie nie ma!

  14. @czesław
    30 stycznia o godz. 21:05
    „I mamy narodziny nieboszczki PZPR:
    a, nam II-sortowi pozostaje czekać do następnego przełomu ??????”

    Jeszcze jest inne wyjście, które w czasach PRL często skutkowało- Kryterium Uliczne.
    Ale szczerze mówiąc marnie to widzę chyba  żeby Polska Zjednoczona PRawica odcięła suwerena od facebooka i twittera

  15. @Ciućmok – proszę zobaczyć jaką wrzawę medialną wywołał „Kler” i ile ludzi na niego poszło – miliony. A były też liczne publikacje prasowe, oskarżenia ks. Jankowskiego itp. I co? I nic. Aparat państwowy opieszale albo i w ogóle nie dobiera się do skóry bandytom w sutannach. A episkopat robi ruchy pozorowane – zgłasza „dobrą wolę” oczyszczenia się i zapewnia, że walczy z procederem. Jeśli nie zmieni się przyjazna i spolegliwa władza wobec takich ludzi, to nic się nie zmieni. Słusznie piszą na Zachodzie, że Kościół NIGDZIE się nie oczyścił sam z siebie. Został po prostu do tego przymuszony przez władze państwowe i sądy.

  16. Może więc wreszcie ludzie, czyli my wszyscy – społeczeństwo, obywatele – ruszymy tyłki i zrobimy porządek z tym rozpasaniem?