Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Misiowie puszyści - Marcina Celińskiego blog o wartościach, przeszłości i przyszłości Misiowie puszyści - Marcina Celińskiego blog o wartościach, przeszłości i przyszłości Misiowie puszyści - Marcina Celińskiego blog o wartościach, przeszłości i przyszłości

11.02.2019
poniedziałek

Wywiad – kapiszon

11 lutego 2019, poniedziałek,

Po dwóch tygodniach od publikacji „Gazety Wyborczej” Jarosław Kaczyński zdecydował się wypowiedzieć publicznie na temat interesów spółki Srebrna i swojego w nich udziału. Wywiad w tygodniku „Sieci” nie jest jednak komunikacją z opinią publiczną, raczej przedstawieniem swojej wersji, adresowanym do własnych sympatyków, silnie wierzących w PiS i geniusz Prezesa. Prześlizgiwanie się po temacie, energiczna walka z zarzutami, których nikt nie stawia, pomijanie tych, które już padły – to jest przekaz dla „swoich”, nieprzypadkowo wygłoszony w wywiadzie dla tygodnika o jednoznacznych sympatiach politycznych.

Ciekawsze od odpowiedzi w takich przypadkach bywają pytania. Zacytuję tu kilka:

Ostatnio opozycja rzuciła czymś, co – jak sądziła – było szczególnie dużym kamieniem. Zapowiadano „najważniejszy dzień w dziejach PiS”, mówiono o bombie. Taśmy opublikowane przez „Gazetę Wyborczą” okazały się jednak politycznym kapiszonem. Jaki jest pana komentarz do tej sprawy?

Dlaczego to manipulacja?

Sam fakt, że pana środowisko posiada jakąś własność, jest w oczach wielu komentatorów oskarżeniem.

A jak było?

Jak możesz się, droga Czytelniczko/drogi Czytelniku, domyślać, Jarosław Kaczyński poradził sobie z tymi „trudnymi” pytaniami.

O czym nie mówił – nie padło ani razu nazwisko Kujda. W ogóle ludzie zarządu fundacji czy spółki za bardzo nie istnieją w tej rozmowie.

O czym powiedział – o tym, że miał „jednorazowe upoważnienie zgromadzenia wspólników dotyczące zawarcia ostatecznych umów”, czyli jednoznacznie potwierdza, że działał w imieniu i na rzecz spółki. W świetle tej deklaracji zapewnienia o braku związków partii, fundacji i spółki brzmią mniej niż mało wiarygodnie.

Reszta to zwyczajowe usprawiedliwianie, budowanie fałszywych symetrii – jak ta o wieżowcach jako budowie potęgi Fundacji Lecha Kaczyńskiego jako przeciwwagi dla Fundacji Batorego, na wzór Fundacji Adenauera. To, że Fundacja Batorego nie jest powiązana z żadną partią, nie jest problemem dla prezesa PiS i pytających. Fundacja Adenauera jest związana z CDU, co wynika z niemieckiego systemu prawnego i ma swoje przeciwwagi w postaci Fundacji Eberta (SDP), Naumanna (FDP), Boella (Zieloni) – wszystkie są finansowane prawie w całości ze środków niemieckiego podatnika, wszystkie działają na takich samych zasadach. Żadna z wymienionych niemieckich fundacji nie opiera swojej działalności na dochodach z wysokich na 200 m biurowców w stolicy. Budowanie takich porównań to papka dla wyznawców – którzy przecież z zapałem tłumaczą, że telewizja publiczna musi być tubą propagandową partii rządzącej, żeby zrównoważyć prywatny TVN…

Ciekawy jest wątek rodzinny: „byłem pod pewnym naciskiem moralnym tej części rodziny” – jako usprawiedliwienie realizacji projektu „dwóch wież” akurat przez spowinowaconego z prezesem Geralda Birgfellnera. To smakowite – przeciętny bogaty wujek daje się pod naciskiem rodziny nakłonić do kupienia dobrego komputera siostrzeńcowi. Ale inwestycja za 1,5 mld… Mocne. To nie jest przeciętna rodzina.

A jako argument ostateczny krystaliczności Kaczyńskiego – „przecież tam, na tych nagraniach, nie było przekleństw”.

Tak, ten wywiad przekonał Jacka Karnowskiego i całą resztę przekonanych. Mnie nie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. Rządzący są o krok od sytuacji w której niczego nikomu nie będą już musieli tłumaczyć. Czytając to CO i JAK ma do powiedzenia JK obstawiam że to już bardzo mały kroczek …

  2. A ja z chorą wyobrażnią zaczynam podejrzewać ,że to ustawka ,rodzinna wszak?Kto dziś pamięta o aniołkach wodza banku ,i innych wpadkach.?A WIELBICIELE WODZA WPADLI W EKSTAZĘ DUMY ,.,O CZYM ŚWIADCZY WYWIAD.

  3. W „10” panie Marcinie!

  4. Panie Redaktorze.
    Oczywiście, bardzo trafne.
    Może to Pan pokusi się o porównanie struktury i metody oraz języka i retoryki tego komunikatu pijarowego, do analogicznych słanych z …epidiaskopu i kurii, gdy tłumaczą się z zarzutów?
    Byłoby zabawnie zdekonstruować symetryzm tego kodu… 😉

  5. Jednak zbyt ostro ocenił pan, wielkiej czci godny panie, nagranie, w którym Premier Polski Oleksy woła w rozpaczy, skąd Prezydent Polski Kwaśniewski ma na willę. Proszę wielkiej czci godnego pana, nikt już nie pamięta ani Oleksego, ani jego pytań, ważnych, przecież był Premierem Polski, więc mógł chociaż zawiadomić prokuraturę.

    Panie, wszystko zostanie zapomniane, a pan tu kapiszonuje i rozdziera szatę.