Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Misiowie puszyści - Marcina Celińskiego blog o wartościach, przeszłości i przyszłości Misiowie puszyści - Marcina Celińskiego blog o wartościach, przeszłości i przyszłości Misiowie puszyści - Marcina Celińskiego blog o wartościach, przeszłości i przyszłości
Małgorzata Kidawa-Błońska

1.03.2020
niedziela

Zawstydzenie

1 marca 2020, niedziela,

Wtłoczona przez PiS do umysłów dużej części komentatorów mantra brzmi: opozycja nie szanuje zwykłego człowieka. Świadczyć o tej pogardzie ma kwestionowanie wartości disco polo czy tzw. programów społecznych PiS. Ten w slangu speców od marketingu shaming – czyli zawstydzanie – jest od lat najskuteczniejszym środkiem kneblowania opozycji. Doprowadził do autocenzury lub co najmniej stałej formułki, od której polityk zaczyna krytyczne zdanie na temat jakiegoś zjawiska: ja szanuję wyborców PiS, ale…

Sekwencja zdarzeń jest taka: polityk opozycji krytykuje np. podwyżki dla górników. Rządowe media krzyczą: nie rozumie problemów zwykłych ludzi! Gardzi górnikami! Na to opozycyjni komentatorzy: w sumie ma rację, te podwyżki to złe posunięcie, ale nie wolno obrażać wyborców PiS, nie tędy droga…

Z tym obrażaniem to akurat w Polsce jest dosyć łatwo. Generalnie wszyscy są z jakiegoś powodu zawsze obrażeni. Górnicy – kiedy się mówi, że kopalnie są nierentowne. Myśliwi – kiedy się mówi, że zabijają zwierzęta. Drwale – kiedy się mówi, że wycinają las. O złodziejach, kiedy się mówi, że kradną, nie wspomnę. Najbardziej i stale obrażone są uczucia religijne, choć nikt ich nigdy nie widział. Tym niewinnym felietonikiem zapewne już obraziłem kilka/kilkanaście grup, a dopiero się rozkręcam.

Kampanie wyborcze są oczywistą okazją do „obrażania”. I shamingu. Małgorzata Kidawa-Błońska w Piasecznie mówiła o skutkach programu 500 plus dla części rodzin – o wykluczeniu kobiet z rynku pracy, często z życia społecznego w ogóle, antyaspiracyjnym modelu wychowania, w którym ma się mieć, a nie wypracowywać. I ruszyło – TVP wrzuca temat z komentarzem: ona uważa nas (dzieciatych) za leni! Pogardza nami! Zgodnie z opisaną sekwencją publicyści zasmucili się publicznie, że tak nie można, bo wrażliwi, prości ludzie się obrażą… Kidawa mówiła też o ludziach zdanych na jedno źródło informacji o świecie – hahaha, jest internet, wszyscy mogą wszystko zobaczyć!

Oczywiście nikomu nie przychodzi do głowy zapytać, czy twierdzenia były prawdziwe, czy nie. I kwestia fundamentalna: czy szacunek dla wyborcy (obojętnie której partii), czyli obywatela (niezależnie od jego statusu finansowego czy społecznego), ma polegać na omijaniu prawdy i kłamstwach w celu poprawienia mu samopoczucia. Czy większą oznaką szacunku jest mówienie prawdy?

Bo prawdą jest, że 38 proc. Polaków ma TV tylko z multipleksu, a mniejszość (bardzo niewielka) internautów szuka w sieci czegokolwiek poza rozrywką i mediami społecznościowymi (ograniczające „bańki” doskonale opisano).

Bo prawdą jest, że 500 plus nie przyniosło zapowiadanego przełomu demograficznego, za to negatywne skutki społeczne widać już dziś, a najgorsze jeszcze przed nami – kiedy wykluczone z rynku pracy kobiety zakończą pobieranie zasiłku, bo ich dzieci dorosną, i przyjdą po emerytury, nie mając za sobą okresów składkowych lub mając minimalne.

13. emerytura, z pompą celebrowana przez kandydata obozu rządzącego w ubiegłym tygodniu, ma być finansowana z Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych (dla niepoznaki zmieniono nazwę na Fundusz Solidarności). Czy stwierdzenie faktu, że jest to okradanie niepełnosprawnych, obrazi emerytów? Zapewne tak.

Podwyżka dla górników pracujących w nierentownych kopalniach i zwiększanie importu węgla z Rosji jest działaniem wbrew polskim interesom. Ale stwierdzenie tego faktu obraża ciężko pracujących górników.

Reguły wprowadzone przez PiS, a przyjęte przez opozycję, sprowadziły nas do absurdu, w którym każda wypowiedziana prawda staje się od razu obraźliwa. W odróżnieniu od propagandowej, kłamliwej papki tworzonej dla poprawienia nastrojów każdemu i wszędzie.

A przecież jest inaczej. Traktowanie obywatela jak upośledzonego, któremu nie można mówić prawdy, żeby się nie zezłościł, jest najwyższą formą pogardy, jaką można mu okazać. Mówienie prawdy jest najwyższą formą szacunku. Przestańmy sobie wmawiać, że jest inaczej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 10

Dodaj komentarz »
  1. Dlaczego Autor w swoich rozważaniach pomija grupę zboczeńców seksualnych? Wszelke słowa prawdy na ich temat wywołują propagandową burzę i mrdialne oskarżenia o homofobię.

  2. Kto pamięta, jak J.Urban (rzecznik) powiedział, że rząd się sam wyżywi ? Został znienawidzony od prawa do lewa. Świętoszkowate oburzenie telepało wszystkimi, a on powiedział tylko coś oczywistego i prawdziwego.

  3. Ryszard Kubaszko
    1 marca o godz. 14:22 297
    Ależ Kubaszko, zboczeńcy w sukienkach są pod specjalnym parasolem kościoła i pisu.
    Autor o nich nie wspominał, bo mówi o czymś innym.
    Ale jakbyś chcial coś w sprawie pedofilów watykańskich powiedzieć, to na pewno nie zostałooby pominięte.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ryszard Kubaszko
    Ależ Kubaszko Autor mówi o stosowanej przez pis strategii wstydu, a nie o sukienkowych pedofilach znajdujących sie pod parasolem kościoła i pisu. Ale jakbyś miał coś na ten temat do powiedzenia, to z pewnością twój glos nie zostanie pominięty

  6. Jestem emerytką i oświadczam, że stwierdzenie iż wypłata tzw. 13 emerytury jest okradaniem osób niepełnosprawnych z całą pewnością nie jest dla mnie obraźliwe, jest ta wypłata bowiem realizowana z funduszu dla niepełnosprawnych przeznaczonego, jakkolwiek by nie została zmieniona jego nazwa. Obraźliwe jest natomiast dla mnie przypuszczenie, że emeryt to taki przygłupek jest, co nie zauważy, że jałmużna jaką pod tą nazwą dostanie, w żaden sposób nie zrównoważy mu wydatków, jakie musi ponieść, aby w rozsądnym terminie mógł skorzystać z pomocy lekarza specjalisty lub np. fizjoterapeuty gdy będzie taka potrzeba.

  7. FranzM
    1 marca o godz. 14:55
    Oczywistość i prawdziwość jest w Polsce nieprawdziwa. Nie może być prawdziwa prawda gdy Polska jest bytem urojonym.

  8. Z punktu widzenia polityków jest to racjonalne działanie gdyż przynosi im wymierne efekty. Celem polityków jest zdobycie i utrzymanie władzy a mówienie prawdy w kampaniach wyborczych skazuje takich kandydatów na całkowitą klęskę. Ponieważ politycy nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za składane obietnice więc mogą do woli i bezkarnie manipulować informacjami traktując kłamstwa, fake newsy, półprawdy ale i fakty czy rzetelne informacje jako równoprawne instrumenty prowadzenia polityki. Obywatele niestety są w większości upośledzeni bo oczekują od polityków spełniania ich nierealnych marzeń, pragnień, wyobrażeń i nie chcą słuchać, że czegoś się nie da.

  9. To są momenty, że trzeba mówić o cenie demokracji tzn. że wszyscy mają głos, nieważne czy wykształcony, świadomy czy nieświadomy, z ciemnogrodu czy nie. Chyba jedyna rada to edukacja a wtedy technika zawstydzania przestaje działać. Nietety dla wielu dziennikarzy z dobrej strony mocy bardzo często mówienie prwdy uważa za szkodliwe politycznie. Czyli udawajmy i zwyciężajmy bo im to wychodzi.

  10. Uwielbiam takie kawałki. Bo zabraniają krytykować a tu MY MÓWIMY PRAWDĘ.|
    Tyle że prawda jest taka że tu nie chodzi o żadną krytykę tylko o szukanie pretekstu do pogardy i bluzgu – człowiek chce być członkiem męskim, ale kultura i przyzwoitość mówi że nie należy. To sobie pretekst znajduje który sprawia że nagle może i sobie w lustrze jeszcze będzie tłumaczył jaka to zasługa bo przecież to „prawda”/
    Nazywanie kogoś tępym bydłem, chamstwem, ciemną masą, dzieciorobami, patologią itd. to nie jest żadna krytyka. To właśnie pogarda i bluzg.
    A później bul tyłka że tak nazywani się odwinęli…

  11. @well
    Straszne kocopoły waćpan opowiadasz.
    Kocham i szanuję moich rodziców, co nie zmienia faktu, że niestety są „ciemną masą” zupełnie nie rozumiejącą współczesnego świata i zmian w nim zachodzących. Czasy w jakich dorastali, to że skończyli edukację na szkole podstawowej niestety robią swoje.
    Ilekroć się z nimi spotykam to staram się delikatnie tłumaczyć i pokazywać konsekwencje rządów bolszewii z PiS. Nawet często przyznają mi rację, ale jak przychodzą wybory to oczywiście idą i głosują na PiS, bo reżimowa TV cały czas robi im wodę z mózgu.
    Żaden poważny polityk szeroko rozumianej opozycji nie nazywa mieszkańców tzw. Polski powiatowej masowo głosującej na PiS „tępym bydłem, chamstwem, ciemną masą, dzieciorobami, patologią itd.”. To są jakieś pana chore urojenia (projekcja?), lub po prostuj jesteś pan pisowskim trollem. Innej możliwości nie widzę.
    Natomiast to, że mieszkańcy owej Polski powiatowej są słabo wykształceni, biedni i łatwi do kupienia, przerażeni światem współczesnym, nie rozumieją mechanizmów demokracji oraz tego jak ważny jest trójpodział władzy to są fakty, a nie inwektywy.
    Na marginesie. Pogardą i bluzgiem w czystej postaci jest sugerowanie, że osoby pokroju Marcina Celińskiego są chamami pogardzającymi „prostym ludem”.